Jestem coraz bliżej oświadczyn jednej dziewczynie. Nie umiem już dłużej siedzieć samemu w domu. Ile można? Jeśli chodzi o jakiś związek to nic się w moim życiu nie dzieje. A strasznie tego chcę.
Nie mogę już wytrzymać tego, że nie mam z kim się objąć, przytulić, pogłaskać, porozmawiać, pożartować. Źle znoszę brak dotyku. Jest mi bardzo potrzebny. Sex też jest mi potrzebny ale bardziej czyjaś obecność - koniecznie dziewczyny, bo na pewno nie jestem homo.
Niedługo będzie trzeba zebrać siły i pojechać do niej i powiedzieć, że się jej pragnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz